Nasze drugie dziecko ma...

Dorastaliście w latach 80. lub 90. ?

czas Luty 27th, 2008 by autor Mateusz Kamiński

Mateuszek na Gagarina, lata 80.Ostatnio w Sieci pojawiła się dość banalna, a zarazem odkrywcza prezentacja nt. dorastania dzieciaków pod koniec epoki PRL, a na początku demokracji w Polsce (lata 80. i 90.).

Prezentacja zawiera w sobie kilka ciekawych spostrzeżeń, których nie każdy dostrzega w dzisiejszym świecie sterylności, wielokulturowości, wychowywania bezstresowego.
A kiedyś było tak….

czytaj dalej »

kategorie: znajomi | tagi : , , , | komentarze 3 Komentarzy »

Brzuszek rośnie

czas Luty 24th, 2008 by autor Agnieszka Kamińska

Może ja wreszcie coś o ciąży napisze.

Brzuszek zaczyna być już widoczny dla świata i musiałam kupić wygodniejsze ciuszki, bo w zwykłych było już mi ciasno.

Z Matim wybraliśmy się więc w sobotę na poszukiwania. Okazało się że to nie takie łatwe. W Gildii stoisko było zamknięte i zastanawialiśmy się co teraz. Przeszliśmy się na Długą i w drodze powrotnej mnie olśniło że w Pasażu Królewskim chyba był sklepik z ciążowymi ciuszkami. No i bingo – kupiliśmy spódniczkę – na tym mi zależało, golfik i bluzeczkę – to już Mati się uparł. Tak wiec mam w czym chodzić!! :)

  • Choć brzuszek do tej pory był mało widoczny dawał mi się we znaki – zrobił się twardy i napięty. Smaruję go często, również specjałem od Agaty :) , żeby nie było potem problemów.
  • Dzieciaczek wpycha mi się w żołądek, przez co mało jem. Ogólnie mam słaby apetycik, ale wyniki krwi były ostatnio ok. Jestem strasznie wybredna do jedzenie, wiec teraz zdarza mi się ze coś się popsuje w lodówie.
  • Ciężko mi się chodzi – powoli i szybko się meczę :/. A z Ajrą to już wogóle trudno – ona ciągnie i pędzi, a ja ją muszę ciągle zwalniać.
  • Poza tym jestem strasznie wyczulona na zapachy, nie znoszę śmierdzących roboli w tramwaju i Ajry która wciąż jest straszona kąpielą, ale nic z tego nie wychodzi.
  • Dużo śpię i szybko się męczę, usiedzieć w pracy aktywnie tyle godzinek niestety ciężko :( . A tu w domu porobić jeszcze trzeba…

 

kategorie: ciąża, rodzina | tagi : , , | komentarze Brak komentarzy »

Samolotem z Gdańska do Krakowa wkrótce

czas Luty 18th, 2008 by autor Mateusz Kamiński

Jest to chyba pierwsze krajowe połączenie między 2 miastami omijające przymusową przesiadkę w Stolicy.
Pierwszy samolot odleci 30 marca o 9:50, i dotrze do Krakowa o 11:55 (podróż będzie trwać 1,5h). Loty będą odbywać się codziennie.
Połączenie czasowo bardzo atrakcyjne, ale niestety lot w 2 strony ze wszystkimi opłatami to bagatela 1033zł. Jeśli dobrze liczę to za taką kwotę w obecnej chwili można polecieć w jedną stronę z Polski do Chicago.

Ale czemu się dziwić, jeśli krajowe połączenia obsługuje LOT.

Aktualizacja (26 marca 2008 22:00):
Jak podał dzisiaj rzecznik prasowy firmy LOT, nie będzie na razie połączeń lotniczych Gdańska z Krakowem. Są marne szanse, aby pomysł powrócił w tym roku.

kategorie: gdańsk | tagi : , , , , | komentarze 1 Komentarz »

Maluszek: mam 21 tygodni

czas Luty 9th, 2008 by autor Mateusz Kamiński

5 miesiąc ciążySypiam już regularnie. Pora kopania przypada na dzień, czego moja Mama za bardzo nie lubi. Poza kopaniem czasami tańczę – obracam się, kołyszę biodrami, jednym ciągiem mówiąc: wyginam śmiało ciało.
Dzięki temu moje mięśnie będą silne i w przyszłości zyskam zmysł równowagi.
Moja skóra w tej chwili jest czerwona, raczej przezroczysta i troszkę pomarszczona. Dzięki temu mam dodatkowe miejsce na zbieranie tłuszczyku, które będzie mi potrzebny do regulowania temperatury ciała.
Moja waga w tej chwili to ok. 300g i mierzę już 18 cm. Ciekawe, czy jeszcze urosnę, bo powoli brakuje mi tutaj miejsca.

Źródło: BabyGaga

kategorie: ciąża | tagi : , , , | komentarze Brak komentarzy »

Szkolenie w Wawie

czas Luty 3rd, 2008 by autor Agnieszka Kamińska

W poniedziałek, od razu po pracy wyjechaliśmy praktycznie pełnym składem na szkolenie do Wawy. Droga choć po ciemku, całkiem szybko zeszła. Ale po wjechaniu do stolicy zaczęły się problemy. Po wielokrotnej wymianie zdań i sprzeczek, któredy mamy jechać wreszcie trafiliśmy do Rogasia – akademika gdzie mieliśmy nocleg. Po rozlokowaniu sie w pokojach udaliśmy sie na poszukiwanie pubu i otwartego sklepu. Okazało się ze to nie takie proste o pólnocy. Zrobiliśmy niezłą rundkę, przejechaliśmy się nocnym i trafiliśmy do Tesko – jedzenie!!! Następnego dnia już szkolenie, ale trzeba było pierw na nie dojechać – a w Wawie to nie proste. Kilka refleksji: – tam się więcej stoi niż jedzie, – drogi w wielu miejscach są w stanie gorszym niż na wsiach, a pobocze to błoto i kałuże. – chyba tylko tam jest możliwe żeby nagle dwujezdniowa droga zmieniała się na 30m w 1-pasmówkę by ominąć czyjś ogródek, – dzielnica willowa to szeregowce postawione ciasno obok siebie z zamkniętą bramą przy wjeździe na ulice, – między dzielnicami są takie przestrzenie wolne, ze gdyby Wawe rozsądnie pobudować zajęła by połowę tej powierzchni. O szkoleniu nie ma co dużo opowiadać. W drodze powrotnej zajechaliśmy po części do firmy pod Wawą i się okazało, że tam pracuje znajoma ze studiów. Wyniosło ją aż tam w poszukiwaniu pracy… no nieźle.

kategorie: gdańsk | tagi : , , | komentarze Brak komentarzy »

   

Kaminscy.com on Facebook