Listopad 24th, 2008 by
Agnieszka Kamińska
… przeżyłam już 3. wizytę u lekarza. Było ważenie, mierzenie, osłuchiwanie, mała gimnastyka, a potem dali mi cosik niedobrego do buzi i ukuli w nóżkę. Uff nie było lekko. Okazało się że ważę 8,505kg i mam 68cm. Rosnę szybko i już mogę zacząć jeść coś nowego.
Co nowego:
- Podciągam się rączkami i bardzo lubię siedzieć trzymając się mamy lub taty rączek(fotka)
- Znów często się w nocy budzę i nie daje mamie spać. Lubie sobie wówczas pogadać, po marudzić i dobrze zjeść. A zasypia mi się najlepiej przy jedzeniu lub na rączkach
- Próbuje tańczyć – ruszam ramionkami, główką i bioderkami-ale zabawa
- Jedna z moich ulubionych zabaw to zdejmowanie skarpetek. Polega ona na intensywnym kopaniu stópką o stópkę, aż niechciany obiekt wyląduje jak najdalej ode mnie. Na ogół mama zakłada wtedy skarpetkę z powrotem i zabawa zaczyna się od początku
- Bardzo lubię kąpiel. Mama już nie używa leżaczka, wiec mam więcej swobody. Mogę chlapać do woli,woda pluska na wszystkie strony,a jeśli trzyma mnie tata to ma mokrą koszulkę
- Codziennie chodzę z mamą na długie spacerki do lasu. Spacerujemy tak przynajmniej godzinkę
- Jadam już kaszkę z jabłuszkiem na wodzie i bardzo mi ona smakuje, ale śliniaczek prze tym jest niezbędny. Próbowałam zabrać mamie łyżeczkę, ale tylko jedzonko się rozlało. Marzę kiedy indziej się uda
- Głównie jednak jadam “mamę”,tylko nie wiem dlaczego jak ssę jej palec lub ramie to mleczko nie leci, dziwne co nie??
- Zwiedziłam już trochę Kaszub, lubię podróżować, ale lepiej by było gdybym nie musiała siedzieć w foteliku
- W tym miesiącu miałam gości 3x po 2 osóbki. Lubię jak się ktoś w domu pojawia, na ogół jest wtedy wesoło. Jedna z tych osóbek była nawet mniejsza niż ja, ale nie chciała się za bardzo bawić
- Dostałam podusie (zielonego hipcia i kwiatka), oraz dużego, kolorowego żuczka-grzechotkę. Oj było zabawy i śmiechu przez tego żuczka.
Ostatnie moje zdjęcia:
I do usłyszenia za miesiąc.
kategorie: rodzina, zdjęcia |
tagi : kinga, zdjęcia, zosia |
6 Komentarzy »
Listopad 12th, 2008 by
Mateusz Kamiński
Podczas długiego weekendu listopadowego mieliśmy gości z Gniezna – Bernarda i Monikę.
Goście przyjechali wieczorem w piątek, a po obiedzie we wtorek wrócili z powrotem do Wielkopolski.
Postaraliśmy się pokazać gościom co nieco. Tego samego wieczoru po przybyciu mogli zobaczyć molo w Orłowie. To już prawie tradycja, że wszystkim pokazujemy to urocze miejsce, kiedyś oazę spokoju dla artystów.
Sobota upłynęła pod znakiem Kaszub, okolice bardzo urocze o tej porze roku. Odwiedziliśmy Chmielno, gdzie byliśmy kilka miesięcy wcześniej z gośćmi spod Wrocławia. Spokój, cisza – zupełnie inne miejsce niż w sezonie. Odpoczęliśmy, zjedliśmy po drożdżówce i dalej w drogę.
Mieliśmy okazję jechać Drogą Kaszubską do samej Wieżycy. Urocza trasa, chociaż miejscami kręta.
Widok z samej wieży dosyć mglisty, ale zdjęcia naszej pary z Wielkopolski bardzo się udały.
W niedzielę trochę spokojniej, mniejsze dystanse, ale mogliśmy za to zobaczyć jak zmienia się Gdynia. W planie były dwa miejsca widokowe.
Wcześniej już byliśmy z Agnieszką na wieży w Gdyni, tym razem udaliśmy się dokładnie tą samą trasą = spacer wśród górek. Kindze bardzo się podobało, gościom zresztą też. Wieża Orange niestety czynna jest w okresie kwiecień-październik. Więc zrobiliśmy sobie zdjęcie tylko od spodu.
Ale nic straconego, dobrze, że mieliśmy w zanadrzu jeszcze Kamienną Górę. Ale tam już tłumy, tak samo jak na Wieżycy. Od ostatniego razu, gdy tam byłem wiele się zmieniło – w końcu wycieli drzewa, zadbali o to miejsce. Teraz naprawdę coś widać, miłośnikom Sea Towers polecam ten punkt widokowy.
Poniedziałek mi samemu upłynął w pracy. Agniesia z gośćmi z rana udała się rowerami do Matemblewa, powrót przez Park Trójmiejski. Po pracy podrzuciłem Bernarda i Monikę do Gdańska, na wieczorny spacer.
Za to we wtorek, ostatnie godziny pobytu w Trójmieście były bardzo wypełnione – spacer wzdłuż morza od Jelitkowa do klifu w Orłowie. Miejscami: molo w Sopocie, Orłowie bardzo wypełnione, ale już odcinek gdyński po wydmach był prawie cały nasz, a w zamian oferował wspaniałe widoki.
Zapraszamy ponownie, na kolejne atrakcje.
Album zdjęć: Bernard i Monika w listopadzie
kategorie: gdańsk, rodzina, zdjęcia |
tagi : agniesia, bernard, kinga, monika, punkt widokowy, zdjęcia |
Brak komentarzy »