Nasze drugie dziecko ma...

Biegająca Kinga

czas Wrzesień 30th, 2009 by autor Agnieszka Kamińska

Kinga Kamińska robi a ku-kuWszyscy straszyli, że jak dziecko zacznie biegać to jest ciężko, a dla mnie to wreszcie nastał spokojniejszy czas. Od kiedy sama chodzi, potrafi się sama bawić, nie ciąga mnie wszędzie za sobą, wiec czasem można coś w domu porobić. Na spacerze też już w wózku za dużo siedzieć nie chce, lubi grzebać w piaskownicy, bujać się na sprężynowych huśtawkach, jeździć na pożyczonych rowerkach. Bawi się z innym dziećmi-głównie starszymi chłopcami, dwaj jej najlepsi koledzy-Borys i Franek , kojarzą ją głównie  przez Ajrę. A było to tak…

Idziemy sobie w trójkę ścieżką w lesie,  ja trzymam Ajrę, Kinga pcha wózek i patrzymy, a tam 2 wózki tarasują drogę. Zastanawiam się jak je miniemy, patrze a to znajome buzie. Już wcześniej spotkałyśmy chłopców z mamami, ale tym razem to było całkiem inne powitanie,  Ajra wylizała wszystkich, a Frankowi dodatkowo zjadła porzucony serek.

Wracając do chodzenia, to nie kończy się na bieganiu po domu, w grę wchodzi również wspinaczka na fotele i tapczany, oraz próby chodzenia po schodach.  Czasem zdarza się jakieś niekontrolowane zejście w postaci upadku, ale ogólnie to mała spryciara sobie bardzo dobrze radzi ze wszelkiego rodzaju akrobacjami. Raz zdarzyło jej się zrobić przez przypadek fikołka-oj było z tego radości.

Kinga nie należy do gadatliwych dzieci, jak już coś mówi to konkretnie. Ostatnio przyszła do mnie z gazetą i powiedziała – Mama ga – hmm, całkiem miło. Rozumieć to już rozumie bardzo dużo, czasem za dużo, trzeba uważać co się mówi. Zna już części ciała i rozpoznaje na obrazkach wiele zwierzątek. Na słowo spacer, reaguje jak Ajra, ale również umie przynieść butki jak poproszę i zaraz siada żeby jej ubrać. Co ona chce też umie powiedzieć i pokazać- jak to dobrze wiedzieć co dziecku do szczęścia potrzeba.

Wraz z rozpoczęciem aktywnego stylu życia, nastał dla nas błogosławiony czas- Kinga zaczęła spać w ciągu dnia. Co to za luksus jak dziecko wreszcie zaśnie i można się spokojnie czymś zając.

kategorie: gdańsk, rodzina | tagi : | komentarze Brak komentarzy »

Goście z CS: Désirée i Lauranne

czas Wrzesień 22nd, 2009 by autor Mateusz Kamiński

Dwa tygodnie temu gościliśmy w naszym domku 2 dziewczyny ze Szwajcarii: Désirée i Lauranne.
Wszystko dzięki CouchSurfingowi. Mimo, że od roku mamy ustawiony status “maybe” to jednak zdecydowały się zapytać o sofę ;)

Historia całej wyprawy Désirée i Lauranne jest bardzo interesująca. Wyruszyły z rodzinnych stron w kwietniu(!) z zamiarem odwiedzenia 22 krajów w Europie. Polska była ich 18. państwem z listy. A do domu chcą zawitać dopiero w grudniu.

Do Gdańska trafiły odwiedzając uprzednio Kraków i Warszawę. Za dużo o samym Trójmieście nie wiedziały, nie dziwię im się mając w planie zobaczyć taką ilość miejsc. Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o mój rodzinny Toruń.
Niestety nie słyszały takiej nazwy. Zrobiło mi się dziwnie, ale taka prawda władze Torunia jakoś nie promują swojego miasta w Polsce, a co dopiero w Europie – mimo kandydowania do ESK 2016.
W ostatecznej wersji były u nas od wtorku do niedzieli. W ciągu dnia miały czas dla siebie (może kiedyś zobaczę ich zdjęcia), a popołudniami wraz z Agniesią staraliśmy się im pokazać jakieś dalsze miejsca w Trójmieście i nie tylko.

My pokazaliśmy im m.in. Park w Oliwie, molo w Brzeźnie, centrum Gdyni, Orłowo, Westerplatte. A jako bonus: wycieczkę jednodniową do Torunia (w sobotę).

Wieczorami mieliśmy okazję porównać kulturę, zwyczaje, codzienne życie w Polsce i Szwajcarii. Co mnie najbardziej zaskoczyło? Désirée była w szoku, że w tak dużej(!) ilości miejsc publicznych w Trójmieście jest darmowe WiFi. Zawsze myślałem, że to standard europejski, a widać Polska jest do przodu :) Przynajmniej pod tym jednym względem.

W niedzielę musieliśmy się pożegnać, na sam koniec udało mi się zrobić dziewczynom zdjęcie z Lechem Wałęsą. Mam nadzieję, że będzie wspaniałą pamiątką z Polski.

Album zdjęć: Désirée and Lauranne in Poland

kategorie: gdańsk, zdjęcia, znajomi | tagi : , , , , | komentarze Brak komentarzy »

   

Kaminscy.com on Facebook