Jak to było z Nowym Rokiem
Styczeń 8th, 2010 by
Agnieszka Kamińska
W Sylwestra znów goście, ale tym razem na dłużej. Zawitali do nas prawie po roku Bernard i Monika. Kinga długo się oswajała, ale wreszcie przy kąpieli lody zostały przełamane i zaczęło się wspólne szaleństwo.
Północ Kinga przespaÅ‚a tylko z lekkim przebudzeniem, nie ma jak nowe dźwiÄ™koszczelne okna. ZostaÅ‚am w domu z małą, a Mateusz z gośćmi wybraÅ‚ siÄ™ na GradowÄ… GórÄ™ na oglÄ…danie sztucznych ogni – byÅ‚o na co popatrzeć. U nas w okolicy jednak też ludzie nie żaÅ‚owali i miejscami też byÅ‚y niezÅ‚e pokazy.
W Nowy Rok wypiliśmy uroczyście szampana Piccolo w szklankach, a co raz kiedy można zaszaleć
. Ten dzieÅ„ postanowiliÅ›my spÄ™dzić na sankach pod WieżycÄ…. Przed godzinÄ… 12 ludzi za bardzo nie byÅ‚o, wiec mogliÅ›my sobie przypomnieć dzieciÅ„stwo i pozjeżdżać na sankach po maÅ‚ym stoku. Jeszcze tradycyjnie spacerek wzdÅ‚uż trasy kuligu, ale tym razem już nie białą drogÄ… – cywilizacja dotarÅ‚a w te urocze strony i drogi sÄ… czarne. UdaÅ‚o nam siÄ™ jednak kawaÅ‚ek pojechać poboczem, tzn. ja z KingÄ… na sankach, a tatuÅ› ciÄ…gnÄ…Å‚. Po powrocie już saneczkowanie na górce nie byÅ‚o możliwe, bo instruktorzy nas pogonili. PopatrzyliÅ›my trochÄ™ na dzieciaki na oponach i nadszedÅ‚ czas powrotu.
W domku na obiadek pizza jedzona wraz z moją mamą i Markiem, potem jeszcze pogaduchy, kościółek i dzień zleciał.
W sobotę postanowiliśmy przejechać się nad morze, długo śnieżyło, że nic widać nie było, ale wreszcie trochę się uspokoiło, wiec wskoczyliśmy do auta i do Brzeźna. Przeszliśmy się deptakiem na molo, a potem na plaże podrażnić łabędzie. Kinga nie mogła nacieszyć się ptakami i koniecznie chciała je głaskać, a takie spotkanie pierwszego stopnia, niekoniecznie się dobrze kończy. Mała podziwiała również swoje ślady na śniegu i z zapałem tuptała za rączkę z tatą.
Po powrocie do domku już trzeba się było żegnać, nasi goście musieli wracać, no cóż wszystko co dobrze szybko się kończy.
Podobne wpisy:
kategorie: gdańsk, rodzina |
tagi : brzeźno, Gradowa Góra, Nowy Rok, wieżyca |
Brak komentarzy »





Agnieszka Kamińska i Mateusz Kamiński witają na blogu rodzinnym. Zamieszczamy tutaj różne ciekawe zdarzenia z naszego życia, jak i informacje o miastach z nami związanymi lub odwiedzanymi.
