Kinga Kamińska ma już... Damian Kamiński ma już...

Chrzest Damiana

czas Sierpień 11th, 2010 by autor Mateusz Kamiński

Dzisiaj rozpoczęliśmy wysyłkę powiadomień do rodziny i znajomych o zbliżającym się chrzcie Damiana. Mamy nadzieję, że wszystko się uda.

LekkÄ… dozÄ™ niepewnoÅ›ci sprawia fakt, że obecnie mieszkamy w Warszawie, a uroczystość przyjÄ™cia Sakramentu Chrztu ÅšwiÄ™tego zaplanowaliÅ›my w koÅ›ciele Å›w. Kostki w GdaÅ„sku. Czyli naszej „rodzinnej” parafii, w której chrzest przyjęła również Kinga.

Już tradycyjnie poniżej zaproszenie na uroczystość dla szanownych Czytelników:

Chrzest Damiana

kategorie: gdaÅ„sk, rodzina | tagi : , , | komentarze 2 Komentarzy »

Jak się żyje w Warszawie??

czas Sierpień 10th, 2010 by autor Agnieszka Kamińska

Kinga w parku Żeromskiego na ŻoliborzuArtykuł stworzony 22 czerwca 2010

Minął ponad miesiąc od naszej przeprowadzki do stolicy, a obiecaliśmy pisać jak tu się mieszka wiec oto kilka moich spostrzeżeń:

  • Tu rzadko coÅ› jest warszawskie, tylko stoÅ‚eczne.
  • Na każdym zakrÄ™cie sÄ… bary, restauracje, garmaże, a sklep miÄ™sny to unikat – sprawdza siÄ™ to co mówiÄ… plotki, że tu siÄ™ w domu rzadko gotuje
  • W naszej okolicy jest mnóstwo zieleni, ulice sÄ… zadrzewione czasem aż do przesady. Chodniki szerokie, na ogół oddzielone pasem zieleni od jezdni- na spacery z dzieckiem to super rozwiÄ…zanie. No i oczywiÅ›cie wielkie parki, zadbane trawniki, to robi wrażenie
  • Place zabaw to dość unikatowa sprawa w porównaniu z GdaÅ„skiem. Tutaj idÄ… w jakość, a nie ilość. Jest ich znacznie mniej, ale za to każdy jest specyficzny, wszystkie sÄ… ogrodzone, wiec dzieci nie uciekajÄ…, a zarazem psy nie majÄ… wstÄ™pu
  • ZaskoczyÅ‚a mnie uprzejmość Warszawiaków. Nie zdarzyÅ‚o mi siÄ™ tu stać w tramwaju, nawet gdy jechaÅ‚am 3 przystanki. PomyÅ›leć że jak byÅ‚am z KingÄ… w ciąży to nieraz staÅ‚am w tramwaju, bo w gdaÅ„sku ustÄ™pujÄ… miejsca tylko studenci, a starsi to potrafiÄ… siÄ™ perfidnie wepchać.
    Największym dla mnie zaskoczeniem było przepuszczanie mnie w kolejce w sklepie, w 3city zdarzyło mi się to raz na ciąże, tu natomiast to jest powszechne. I to często przepuszczają mnie starsze osoby, jedna pani prawie siłą zmusiła mnie do podejścia do kasy pomimo długiej kolejki, stwierdziła, że z dzieckiem i w ciąży to nie ma mowy żebym stała.
  • Komunikacja miejska Å›wietnie rozwiÄ…zana. Tramwaje jeżdżą co 3min, w weekend co 5-7min i nie sÄ… wcale puste,  ale nie ma dziÄ™ki temu problemu żeby do nich wsiąść. Tu nie ma co sprawdzać rozkÅ‚adu. Bilety miesiÄ™czne i okresowe sÄ… tak tanie że rzadko ktoÅ› kasuje zwykÅ‚e jednorazówki. Jeden z hitów to bilet seniora, dla osób po 65-ce, kosztuje 40zÅ‚ na rok.

kategorie: ciąża, gdaÅ„sk, warszawa | tagi : , , | komentarze 1 Komentarz »

Rodzić po ludzku

czas Lipiec 16th, 2010 by autor Agnieszka Kamińska

Agnieszka i DamianW pierwszej ciąży czytałam wiele o akcji rodzić po ludzku, o tym jak to pozycja leżąca jest niewskazana i że nacinanie nie jest konieczne jeśli się odpowiednio poprowadzi poród. W trójmiejskich szpitalach panowały jednak stare standardy (w 2008 roku), jedyną alternatywą był Puck, a to trochę daleko by z bólami jechać.

Minęły 2 lata i przyszÅ‚o mi rodzić w Warszawie. Tu wybór jest znacznie wiÄ™kszy, dużo szpitali, a i standardy inne. Nasza decyzja padÅ‚a na dość popularny szpital Å›w. Zofii w Warszawie, szczycÄ…cy siÄ™ porodami zgodnymi z naturÄ…. Dostać siÄ™ tam nieÅ‚atwo, ostrzegali na forach, no i zastaliÅ›my kartkÄ™ „Od 21 czerwca nie przyjmujemy nowych pacjentek„.
Okazało się, że jednak mnie przyjmą tylko nie wiadomo czy będzie dla mnie miejsce w sali czy na korytarzu :/. Zaryzykowaliśmy. W takim szpitalu można zostawić dużo pieniędzy- znieczulenie, pojedyncza sala porodowa i sala na oddziale,własną położna itp. My wybraliśmy wersje free.

Tak więc wylądowałam w 2-osobowej sali porodowej. Pomimo to było całkiem kameralnie, sala przyjemna (orzechowa), łóżka oddzielone parawanami, cisza i spokój (zdecydowanie przyjemniej niż w pojedynczej sali porodowej w szpitalu wojewódzkim Gdańsku, gdzie wciąż były otwarte drzwi na korytarz). Oczywiście kładłam się tylko na czas badania, poza tym polecano mi chodzenie i skakanie na piłce, bo nie ma lepszej pozycji niż pionowa.
PoÅ‚ożna co jakiÅ› czas przychodziÅ‚a siÄ™ zapytać jak siÄ™ czuje, czy czegoÅ› nie trzeba. Jako Å›rodek przeciwbólowy dostawaÅ‚am gorÄ…cy magiczny groszek, który byÅ‚ na prawdÄ™ skuteczny. Tu nikt nie komentowaÅ‚, że za dÅ‚ugo zajmuje sale, że może przyspieszyć. Wszystko miaÅ‚o iść naturalnym rytmem. Dopiero po 2 godzinach, gdy pomimo rozwarcia 9 cm pÄ™cherz pÅ‚odowy wciąż miaÅ‚ siÄ™ dobrze, poÅ‚ożna zaproponowaÅ‚a mi przebicie pÄ™cherza. czytaj dalej »

kategorie: ciąża, dziecko, gdaÅ„sk, warszawa | tagi : , , | komentarze Brak komentarzy »

Transport miejski w Gdańsku, a w Warszawie

czas Lipiec 8th, 2010 by autor Mateusz Kamiński

Samochód zabytkowyBardzo nie lubię mówić, a tym bardziej pisać o rzeczach, które uważam za oczywiste.
Ale artykuł Michała Jamroża w dzisiejszej Wyborczej Trójmiasto bardzo mnie oburzył wychwalaniem jaka to komunikacja miejska w Gdańsku jest wspaniała.
Widać p. Jamroż nie widzi koÅ„ca wÅ‚asnego nosa…

Mieszkamy w Warszawie ponad 2 miesiące. Podróżowałem trochę już tutejszymi tramwajami i autobusami. Dzięki temu mogę się odnieść do Gdańska, w którym spędziłem kilka lat życia.

Pierwszy miesiÄ…c wystarczyÅ‚ już, aby siÄ™ zachwycić WarszawÄ…, również komunikacjÄ… publicznÄ…. Główna trasa poruszania siÄ™ w Warszawie to ciÄ…g Al. 3 Maja – Al. Waszyngtona z odnogami. W GdaÅ„sku/TrójmieÅ›cie byÅ‚em prawie wszÄ™dzie.

Przystanki

Ogarnęło mnie zdziwienie, gdy zobaczyłem stare, dobre, duże wiaty na Al. Waszyngtona na Grochowie. Bardzo było mi ich żal, gdy usuwano je z Torunia. Dlaczego?
Są duże, dobrze chronią przed wiatrem i deszczem. Nie to co zaczęto stawiać w Gdańsku czy Toruniu chyba tylko jako miejsce dla reklamy, przepraszam jest jeszcze ławka.

W Śródmieściu warszawskim większość przystanków zaopatrzona jest w wyświetlacze z informacją o przyjeździe najbliższych tramwajów (autobusów również).
W większości idealnie się pokrywa to z rzeczywistością. W szczegóły się nie wgłębiałem, ale zapewne tutaj kierowcy i motorniczowie potrafią włączyć GPS, czego nie można powiedzieć o kierowcach z Gdańska, gdzie radni muszą ich do tego zmuszać i nadal nie wychodzi. Mimo małej ilości wyświetlaczy w Gdańsku (centralne przystanki dzielnic w głównym ciągu) to nadal mamy informację jak z rozkładu, a nie rzeczywistą.

Częstotliwość odjazdów

Wiem, to prawdopodobnie efekt skali 2 mln miasta jakim jest Warszawa. Ale w Centrum tramwaje podjeżdżają w godzinach szczytu co 1-2 min. Poza nimi co około 3 min.
Nigdy jeszcze nie patrzyłem w rozkład jazdy tutejszej komunikacji, bo jest to zbędne. Pomijam kwestię, gdy ktoś chce jechać z któregoś z końca miasta.

W Gdańsku wiele razy zdarzało mi się czekać na tramwaj przed dworcem Gdańsk Główny i to bez różnicy na porę. A jest to podobne miejsce do warszawskiego przystanku Metro Centrum. Ostatnio zmieniono w Gdańsku rozkład i trasy przejazdów. Mam nadzieję, że coś to poprawiło, i jeden tramwaj nie objeżdża całego miasta.

Tramwaje

W wiÄ™kszoÅ›ci poruszam siÄ™ tutaj tramwajami – najproÅ›ciej, bo z torów nie zjedzie ;) a topologii nie mam jeszcze dobrze opanowanej.
Na wspomnianej trasie przeważają nowe, klimatyzowane składy z elektronicznymi wyświetlaczami trasy w środku.
Do tego jak w Toruniu, wszelkie pojazdy mówią o obecnym i następnym przystanku. Drażnią tylko wyświetlacze w tramwajach, na którym jest tylko jakby kopia informacji słownej. W Toruniu dodatkowo mamy godzinę, trasę, imieniny itp.
Chciałbym w Warszawie bardzo przejechać się starym składem, z Torunia dawno wycofanym w Gdańsku nigdy takich nie widziałem.

Gdańsk? W Gdańsku odkąd pamiętam nie ma nic na wyświetlaczach, chociaż sporo ich jest. Tramwaje to w większości przedpotopowe pojazdy. Nic w tym złego, ale ich stan jest straszny, jak i torowisk. W Gdańsku jedzie się tramwajem, jakby było się workiem ziemniaków na naczepie.
W Warszawie, nieraz mocniej rzuci czÅ‚ekiem, ale to wina… prÄ™dkoÅ›ci, która tutaj jest zawrotna jeÅ›li porównać z GdaÅ„skiem.

Tramwajem w Warszawie, jak w Toruniu w czasach gdy tam mieszkałem, są czyste. Po prostu. Czego nie można powiedzieć o gdańskich, w których często widziałem okna bez szyb :/

Autobusy /buspasy

Na razie miałem dość mały kontakt z warszawskimi autobusami. Głównie z linią 171, gdy jeździłem do szpitala na ul. Żelaznej.
Starego autobusu do tej pory nie widziałem. Tymi, którymi się poruszałem były klimatyzowane. Posiadały duże informacyjne wyświetlacze, na których jest więcej informacji niż w tramwajach warszawskich.

Główne ciągi komunikacyjne (jak np. mosty) posiadają wydzielone pasy wyłącznie dla komunikacji miejskiej (autobusy, taxi). Niektóre obowiązuje wyłącznie w godzinach szczytu. Inne są połączone z pasem tramwajowym (np. w al. Solidarności).

Niestety pomysÅ‚ z buspasami nie może siÄ™ przebić w GdaÅ„sku, bo…protestujÄ… kierowcy.
Z warszawskich ciekawostek dodam, że mieszkańcy protestowali na tutejsze autobusy.
No proszę, jednak masz źle w Wawie nie? Wiecie na co protestowali? Że klimatyzacja działa za słabo w autobusach.
Władze spółki autobusowej na to? Przepraszamy, zakupimy kilkanaście pojazdów z klimatyzacją śródziemnomorską!.

Ceny biletów

Na koniec czynnik dobijajÄ…cy komunikacjÄ™ w GdaÅ„sku – ceny biletów. Niestety w czerwcu 2009 roku zlikwidowano wiÄ™kszość jednorazowych czasowych biletów!

Najtańszy bilet w Warszawie, 20 minutowy kosztuje 2,0 zł (40 min. 2,8 zł tyle samo jedno-przejazdowy) i daje nam możliwość nieograniczonej przesiadki, z czego często korzystamy.
W GdaÅ„sku najtaÅ„szy jest jedno-przejazdowy za 2,5 zÅ‚. Czasowy obecnie jest jeden – godzinny za 3,0 zÅ‚!!!! NaprawdÄ™ nie rozumiem wÅ‚adz tego miasta.

Ale czego się spodziewać w Gdańsku, jeśli komunikacja jest zawodna, wlecze się w korkach, lub non stop psują się tramwaje. Trudno się przesiąść, bo rzadko jeżdżą pojazdy w mieście.
Mało kto chce wtedy korzystać z transportu publicznego, i trzeba podnosić ceny.

Bilety miesięczne w Warszawie na wszystkie linie:
78 zł / m-c, 196 zł / 3 m-c (czyli 65 zł / m-c)
Bilety miesięczne w Gdańsku na wszystkie linie:
84 zł / m-c, na dłuższy okres brak

Mała różnica? Może, ale dodam, że w Warszawie bilet obowiązuje na:

Jeden bilet na bus, tramwaj, metro, kolej

I to jest to z czym Gdańsk, całe Trójmiasto ma problem od wielu lat. A jak już wprowadzili częściowo pokraczny bilet metropolitarny to kosztuje 200 zł.

Wolimy Warszawę pod tym względem. Podróżuje się  szybko, tanio, w wiele miejsc dojadę.
A samochód odpalamy podczas większych zakupów, zupełnie odwrotnie do Gdańska.

Aktualizacja (21:20 08-07-2010):

Władze Warszawy chyba czytają mi w myślach. Dzisiaj PAP opublikował następujące dane cytując m.in. prezydent Warszawy:

  • podpisano dzisiaj umowÄ™ na 70 nowoczesnych, 18-metrowych, przegubowych autobusów (przystosowane dla niepeÅ‚nosprawnych, wyposażone w monitoring, elektroniczne tablice wyÅ›wietlajÄ…ce trasę przejazdu, system liczenia pasażerów wchodzÄ…cych i wychodzÄ…cych oraz biletomaty. Pojazdy bÄ™dÄ… też mieć zainstalowany system samogaszenia komory silnika.)
  • w ciÄ…gu ost. 3.5 roku wymieniono 600 z 1500 autobusów
  • w tym roku wyjadÄ… 34 NOWE tramwaje, do Euro 2012 120!
  • 35 NOWYCH skÅ‚adów dla budowanej 2. linii metra
  • dodatkowo: miasto planuje także zakup co najmniej 40 autobusów na gaz, 13 nowych skÅ‚adów SKM, które bÄ™dÄ… kursować na linii OkÄ™cie-Centrum, oraz uruchomienie nowych linii tramwajowych do Wilanowa i na GocÅ‚aw.

Lekko mnie zamurowało patrząc na to przez pryzmat Torunia, czy Gdańska.

Zdjęcie z albumu Piknik lotniczy w Góraszce

kategorie: gdaÅ„sk, misz-masz, warszawa | tagi : , | komentarze 3 Komentarzy »

Spacery po Warszawie

czas Maj 27th, 2010 by autor Agnieszka Kamińska

Pierwsze dni naszego pobytu w Stolicy były deszczowe, ale nawet gdy padało Kinga musiała się przejść. Kaloszki nie wystarczyły, raz wróciła w mokrych spodenkach, ale bieganie po kałużach było super. Zwiedziłyśmy trochę okoliczne uliczki. Dużo tu barów, restauracji itp., a normalnego mięsnego nie znalazłyśmy,chyba naprawdę warszawiacy rzadko coś gotują sami.

Gdy wreszcie w czwartek wyszło słonko mogłyśmy skorzystać z prawdziwych atrakcji dla Kingi.  Spędziłyśmy godzinę na placu zabaw na zjeżdżaniu ze ślizgawek, bujaniu się i oczywiście kopaniu w piasku. Udało nam się wyjść dzieki śmieciarce która podjechała pod sklepy- Kingę fascynują duże wozy.

Potem jeszcze minęła nam godzinka na ganianiu gołębi nad kanałem i wreszcie wróciliśmy do domu.

Dziś wybrałyśmy się do parku Skaryszewskiego. Słonko budzi nas wcześnie swoim ciepełkiem, wiec o 9 już byłyśmy wśród drzewek by zaznać chłodu.

Troszkę pochodziłyśmy i ścieżki same wyprowadziły nas prosto na duży, zacieniony plac zabaw. Ależ Kinga była szczęśliwa. Wszystko trzeba było wypróbować i trochę się pobawić. Stopniowo zaczęły schodzić się dzieci i zabawa rozkręciła się na całego. Było dobrze po 11 gdy mała resztkami sił dotarła do domu,zjadła kanapkę, wypiła mleko i zapadłą w drzemkę.

Ciekawe jakie jeszcze ciekawe miejsca czekajÄ… na nas w okolicy. Pochodzimy zobaczymy.

kategorie: gdaÅ„sk | tagi : , , | komentarze Brak komentarzy »

« Starsze artykuÅ‚y   

Kaminscy.com on Facebook